sobota, 01 sierpnia 2009
Kontrakt panny Brandt - Mija Kabat

A teraz druga.

Do zakupu i przeczytania tej książki zachęciła mnie sama autorka, zamieszczając informacje o jej wydaniu na forum, na którym czasami piszę.

Historia dzieje się w czasie II wojny światowej, najpierw w Warszawie, później w niemieckim obozie Gross Born. Młoda Polka, Anna, przypadkowo "wpada" w oko niemieckiemu oficerowi, który przymusem robi z niej swoją sekretarkę i damę do towarzystwa i wywozi do obozu, którego jest komendantem.

Tam, pomimo nienawiści, jaką Anna czuje wobec Niemca - wroga, agresora, powoli rodzi się między nimi uczucie.

Nie będę zdradzać więcej fabuły. Napiszę tylko to, co już raz napisałam na forum "Książki" na Gazecie. Pomysł na intrygę i zawiązanie akcji jest świetny, historia nie jest zbyt nieprawdopodobna, rzeczywiście mogła się zdarzyć. Niestety, to co najbardziej szwankuje to opisy relacji między bohaterami, brak napięcia, chemii. Być może książka za szybko została wydana, ona właściwie jest jakby szkicem, brudnopisem powieści, którą mogłaby być. Wielka szkoda.

Brühl - Józef Ignacy Kraszewski

Co prawda już dawno po czasie, ale postanowiłam jednak zamieścić tu recenzje dwóch przeczytanych przeze mnie w ramach tego wyzwania książek.

Oto pierwsza - "Brühl".

Książka opowiada historię prawdziwą, Henryk von Brühl żył w latach 1700 - 1763. J. I. Kraszewski przedstawia historię jego kariery, od pazia króla Augusta II Mocnego do ministra pełniącego praktycznie wszystkie urzędy króla Augusta III.

A tak właściwie to jest to historia żądzy władzy i tego, w jaki sposób, jakimi fortelami, sztuczkami Brühl do tej władzy dochodził, w jaki okrutny wyrachowany a równocześnie w "białych rękawiczkach" sposób pozbywał się rywali. Historia jego "pseudo" przyjaźni z Józefem Sułkowskim, faworytem króla Augusta III.

Na początku czujemy nawet pewną sympatię do Brühla, podziwiamy jego zmyślność i inteligencję, jednak im dalej, tym już tylko rośnie odraza.

To, co jednak najbardziej mnie uderzyło, to historia królów - Augusta II - silnego władcy, pełnego życia, pragnącego uciech i zabaw, trwoniącego majątek i jego syna Augusta III - kompletnego przeciwieństwa ojca, całkowicie bezwolnego nieudolnego monarchy, lubiącego tylko utarte latami przyzwyczajenia i spokój - zwłaszcza w kontekście tego, że byli oni przecież także władcami Polski, niestety ...

I jeszcze takie spostrzeżenie - pewnie większość z nas w dzieciństwie marzyło, żeby żyć w dawnych czasach, w miarę dorastania dochodząc do wniosku, że w dawnych czasach owszem, ale najlepiej rodząc się w warstwie szlacheckiej lub nawet na dworze królewskim. Po przeczytaniu "Brühla" - jeśli do tej pory jeszcze sobe tego nie uświadomiliśmy, zobaczymy, że nawet będąc bardzo wysoko w hierarchii tamtych czasów, nie można było spać spokojnie i żyć szczęśliwie.

J. I. Kraszewski naprawdę w mistrzowski sposób opisuje postaci, całe tło historyczne, świetnie ukazuje kulisy i mechanizmy władzy. Książka, a właściwie powinnam napisać sama historia Brühla jest fascynująca i niezwykle wciągająca. Polecam!

18:22, maniaczytania , oświecenie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 maja 2009
Przeczytałam:)

Od samego początku nie planowałam niczego, zdałam się na żywioł i tak - w moim przypadku jest najlepiej:).  Przeczytałam 10 książek:

Grecki skarb - Irwing Stone

Ines, pani mej duszy - Isabel Allende

Zimna Góra - Charles Frazier

Córka fortuny - Isabel Allende

Marianna i róże - Janina Fedorowicz, Joanna Konopińska

Trzynastu Wspaniałych. Powstanie Wielkopolskie w życiu i losach powstańców wielkopolskich i ich rodzin - Daina Kolbuszowska

Bracia - Da Chen

Kolekcjoner dźwięków - Fernando Trias de Bes

Primavera - Mary Jane Beaufrand

Archiwista z Łubianki -  Travis Holland

Ciekawam bardzo, co teraz przed nami...

niedziela, 24 maja 2009
Czas podsumowania
Najwyższy czas  napisać chociaż kilka słow  na temat czytelniczego wyzwania, bo dawno sie skończyło.Plan miałam taki ramowy, z założeniem ,że coś może sie zmienić.

Miałam zamiar przeczytać  :


Starożytność - " Nefertiti"- M.Moran
Średniowiecze- " Mozaika cieni" - T.Harper

                               "Tajemnica mnicha" - H.Multhaupt

Renesans -      "Iwan Groźny" - A.Andrusiewicz
Wiek XVII -    "Córka Rembrandta"  -L.Cullen

                            "Samotnik z ulicy Rosengracht" -S.E. Miano



Przeczytałam :



Starożytność :   "Nefertiti"- M.Moran

                                "Aleksander i Alestria" -Shan Sa  

Średniowiecze :  "Tajemnica mnicha" - H.Multhaupt

                          "Bramy zła" -N.Masot  

Wiek XVII :           "Tulipanowa gorączka" - D.Moggach

Wiek XIX -            "Kolekcjoner dźwięków" - F.T. de Bes  

Wiek XX-              " Magnetyzer" -K.T.Lewandowski  

Z czytaniem nie było tak źle, ale niestety nie napisałam w terminie recenzji.Z 7 , które miały być, jest  tylko4.  Już o tym wspominałam,że wzgledy zdrowotne nie pozwalają mi zbyt duzo pisać. Na blogu powstalo trochę zaległości. Na pewno  jednak zamieszczę te recenzje z wyzwania, które na to juz jakis czas czekają, ale tylko na moim blogu, by zamieszania nie robic.Zaś  te lektury, których z pierwotnej listy nie przeczytałam , czekają na swoja kolej.

Jeszcze ja!

Najwyższa pora, abym i ja się podsumowała.

Miało być tak:
- starożytność z Zygmuntem Kubiakiem,
- średniowiecze z Tomaszem Szlendakiem,
- renesans ze Stendhalem,
- wiek siedemnasty z Jeanette Winterson.

I było! Prawie. Tyle że zamiast czytać o starożytnych Grekach i Rzymianach, zaczęłam oglądać serial Rzym, a jako czwartą lekturę wyzwaniową wplotłam Cierpienia młodego Wertera.

Książek, na które dzięki wyzwaniu nabrałam apetytu, nie liczyłam, ale będzie tego kilkanaście sztuk. Przynajmniej.

 

Gdzie i kiedy następne wyzwanie? :)

niedziela, 17 maja 2009
podsumowanie shalavy

Miało być duzo i bogato, a mianowicie tak: 

 - Umberto Eco "Imię Róży" 

 - A. Perez-Reverte "Szachownica flamandzka "

 - Teodor Parnicki "Srebrne orły" 

 - Orhan Pamuk "Nazywam się Czerwień" 

 - Michael Faber "Płatek szkarłatny i biały"

 - Giuseppe Tomasi di Lapedusa "Lampart"

 - Margaret Mitchell "Przeminęło z wiatrem"

 - M. Krajewski, cykl o Mocku 

 - Tom Rob Smith "Ofiara 44"  

 - Małgorzata Szejnert " Czarny ogród"

 - Przedwiośnie" Stefan Żeromski

A jak się skończyło? Z przyczyn takich czy innych czytałam, ale recenzji nie pisalam - a własciwie napisalam, ale tylko jedną . Nie mniej - ciągle czytałam, czytam i czytać będę. W ramach wyzwania poznałam: U.Eco - "Imię róży" i "Lamparta" oraz przypomniałam sobie "Przeminęło z wiatrem", "Przedwiosnie", cykl o Mocku. No i zaczęłam jeszcze (choć nie skończyłam): "Czarny ogród", "Szkarlatny platek i bialy", "Pamietniki Hadriana" plus jeszcze "Nazywam się  czerwień".

Żałuję za grzechy (niepisania recenzji) i pragnę się poprawić...w nastepnym wyzwaniu;)

czwartek, 14 maja 2009
Moje podsumowanie

Miało być tak:

Średniowiecze - "Imię róży" Umberto Eco;

Oświecenie - "Brühl" Józef Ignacy Kraszewski i "Bogowie łakną krwi" Anatol France;

Wiek XX - "Oddział chorych na raka" Aleksander Sołżenicyn;

a właściwie udało mi się przeczytać w całości tylko "Brühla" ( i naprawdę bardzo mi się podobało), "Bogowie łakną krwi" - tego nie skończyłam, do pozostałych nawet nie zajrzałam. W międzyczasie przeczytałam "Kontrakt panny Brandt" M. Kabat , który być może mógłby się tu jakoś liczyć oraz zaczęłam "Szerszenia" Ethel Voynich - i tą polecam wszystkim, którzy jej nie czytali.

Najbardziej mi wstyd, że nie napisałam ani jednej recenzji. Na usprawiedliwienie mogę tylko podać to, że miałam okropne zawirowania zawodowe, co znacząco wpływało ostatnio na mój czas wolny :(

Recenzje mam zamiar nadrobić w najbliższym czasie i mam wielką nadzieję i ochotę na wzięcie udziału w następnym wyzwaniu!

Pozdrawiam serdecznie wszystkie mole książkowe :)

środa, 13 maja 2009
Podsumowanie

Plany były takie

Echnaton i Nefertiti - Christian Jacq  (Starożytność)

Lukrecja Borgia – Maria Bellonci (Renesans )

Tulipanowa gorączka - Deborah Moggach (XVII wiek )

W Ogrodach pamięci - Jonnna Ronikier (wiek XX )

Dodatkowo z domowej półki "książek do przeczytania":

Oddech śmierci Życie codzienne podczas epidemii - Szymon Wrzesiński (Średniowiecze/Renesans)

i z trzy książki z XX wieku

Anna Wszechrosji Życie Anny Achmatowej - Elaine Feinstein

Karen Blixen - Judith Thurman

Fantasia alla polacca - Maria Kuncewiczowa (o St. Przybyszewskim)

Plany zrealizowałam połowicznie (to co przeczytałam zaznaczyłam boldem). W dużym stopniu stało się tak dlatego, że na swojej liście umieściłam trzy powieści historyczne, a po przeczytaniu pierwszej, czyli Tulipanowej gorączki odkryłam, że nie lubię tego typu książek i zrezygnowałam z Echnatona i Neferetiti i Lukrecji Borgii.

W czasie trwania tego wyzwania, przeczytałam cztery inne ksiązki które mieściły się w ustalonych ramach czasowych (ta ostatnia  o Chagallu  tak trochę nie do końca, ale jednak ponieważ Chagall kojarzy mi się bardzie j z okresem międzywojennym, tez o tej książce wspomniałam).

Głosy w ciemności Julian Stryjkowski  

Estera i Rózia Masha Gessen  

Ja Dora Maar Nicole Avril  

Marc Chagall Jonathan Wilson

Z książek które przeczytałam w ramach tego wyzwania najbardziej polecam W Ogrodach pamięci Joaany Ronikier. Urzekły mnie też  Głosy w ciemności Juliana Stryjkowskiego, ciekawa była biografia Karen Blixen (ale w dużej części dlatego, że bardzo ciekawa jest sam postać K. Blixen) i ponieważ lubię wspomnienia, z przyjemnością czytałam Esterę i Rózię - Mashy Gessen, z tym że do tego jak ta książka jest napisana miałam szereg zastrzeżeń.

A teraz, chociaż znów nieudało mi się w zrealizować 100% moich planów, nie mówię nie następnemu wyzwaniu.

Koniec wyzwania historycznego (vmr)

Nigdy nie cierpiałam na nadmiar czasu, ale żeby nie mieć czasu nawet na napisanie podsumowania? Ech... 

Starożytność - miał być „Ja, Klaudiusz”, a przeczytałam „Kritona” i „Obronę Sokratesa”. Biedny Klaudiusz. Znów się nie doczekał. Jako ten Jaś. 

Średniowiecze - miał być „Baudolino” i był! Zdecydowanie największy sukces czytelniczy tego wyzwania. 

Wiek XVII - udało mi się przeczytać planowanego „Samotnika z ulicy Rosengracht”. 

Oświecenie - miał być „Mason i Dixon” Pynchona, a się nie udało. 

Wiek XIX - „Szkarłatny płatek i biały”. Tak! 

Wiek XX - „Dżuma w Breslau”. Też się udało.  

Nie do końca jestem zadowolona z siebie, bo nie przeczytałam „Klaudiusza” i Pynchona. Ale ostatecznie udało mi się przeczytać pięć książek z pięciu epok.  

Spośród lektur uczestników wyzwania powybierałam już kilka pozycji. Dzięki za inspirację!

poniedziałek, 11 maja 2009
Skromne bardzo podsumowanie
Miałam ambitne plany, naprawdę chciałam przeczytać kilka książek historycznych, a niestety nie przeczytałam nic - ani jednej książki. Straciłam serce do wyzwania, mimo że trzy z zaplanowanych lektur mam w domu. Będą musiały, biedaczki, poczekać na lepsze czasy.  Niemniej mam nadzieję wziąć udział w kolejnym wyzwaniu, z dużo lepszym efektem:) Pozdrawiam wszystkich uczestników i padmę!
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17